Zakupy pod zielonym smokiem

W Znojmo, wśród pól, przy szosie do byłej już granicy, wyrasta niespodziewanie czeskie Las Vegas. I za każdym razem, rozbawia mnie niemal do łez. Królestwo kiczu, gdzie o tytuł największego obciachu konkuruje sklep, któremu na dachu wylądowała ogromna, niebieska planeta, z samolotem wymalowanym w gołe babki. No i mój ulubiony – zamek, którego dach obsiadły gigantyczne smoki, wydające na dodatek przedziwne dźwięki !. Jest też i rycerz z wielkim mieczem strzegący wejścia. Zamek kryje restaurację – gdzie można zjeść smażony ser z sosem tatarskim (pycha i milion kalorii). I zrobić pseudo wolnocłowe zakupy pod szyldem Free Shop (już nie Duty Free) Ceny kosmetyków jak na lotnisku, więc nieco taniej, sporo alkoholu, a nawet wielkie worki batonów. Ale smoki są najlepsze!!!

Znojmo

Dodaj komentarz

Możesz użyć HTML:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>