Jamajka na początek – Half Moon

Dolecialam w nocy. Więc efekt WOW musial poczekac do rana. Kierowca zawiozl mnie z lotniska w Montego Bay do pograzonego we snie Half Moon Resort. Jego nazwa wziela sie od przypominajacej polowke ksiezyca plazy przy ktorej lezy. Rano plaza pokazala sie w calej okazalosci.

image

image

image

image

Warto bylo leciec te 11 godzin… Chociaz Masazystka w Spa nie mogla sie nadziwic jakie mam napiete miesnie.  Gdzies jednak to skrecanie sie na fotelu zostawilo slad. Niech zyje klasa ekonomy ;)

Dodaj komentarz

Możesz użyć HTML:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>