Kategoria : w drodze

212 929 zdjęć przez 3.5 roku…

Oddałam aparat do czyszczenia matrycy. I przy okazji, zaintrygowany wyświeconą już na srebrno obudową Pan, sprawdził ile zdjęć nim zrobilam. Niemal 213 tysiecy!!. Przez 3,5 roku!!!. Wychodzi około 167 zdjęć dziennie.  A przecież nie fotografuje codziennie.  Szaleństwo! .
Dzięki ci więc mój ty Canonie, że mimo że już dawno przekroczyłam wszelkie fabryczne standardy i limity twojej wytrzymałości ty nadal działasz.  Wyjatkowo silny egzemplarz mi się trafił :)
image

Good Morning Wietnam!!!

Trzeci raz w Wietnamie. Naprawdę mam szczęście do tego kraju!  Relacja z podróży tym razem, wyjątkowo, nie na www.dziewczynawpodrozy.pl ale na Facebooku Three Weeks Magazine
https://m.facebook.com/threeweeksmagazine?id=212272415614499&_rdr

image

image

image

Święto sardynki

Roztańczony, rozbawiony tłum, w ostatnią sobotę sierpnia, bawi sie w rybackim porcie na greckiej wyspie Lefkada, celebrujac świeto ku czci lokalnych rybaków. Wśród wystawionych w porcie setek stolików i krzesełek nie sposób znaleźć wolnego miejsca. Wszyscy zajadają się maleńkimi sardynkami z grilla i chlebem z oliwą. A do tego piwo Fix sprzedawane z ogromnej wanny z lodem. Zespół gra niezmordowanie greckie szlagiery. Co i rusz, ktoś się podrywa z miejsca i klaszcząc w dłonie niespiesznie idzie tańczyć niczym Zorba.

image

Jezioro, góry i chmury czyli melancholijny rejs statkiem parowym do Lucerny

Rejs statkiem, najlepiej napędzanym parą 100 letnim bocznokołowcem to chyba jedna z najbardziej relaksujących wypraw w Szwajcarii.

image

Po Jeziorze Czterech Kantonow nazywanym dla ułatwienia Lake Lucern wciąż pływa ich aż 5. Chociażby Gallia z 1913 roku. Wokół wysokie na 2000 m góry, których raz skaliste, raz zielone zbocza spływaja wprost do jeziora. I malownicze miejscowosci, jak Weggis czy Vitznau przyczepione do brzegu. Przed przybiciem do portu statek, niczym lokomotywa puszcza z komina za świstem parę. Klimatycznie i nieco nierealnie, szczególnie gdy jezioro spowija mgła.

image

image

Opłaca się być Flying Blue – inaczej, od 22 kwietnia zapłacisz za bagaż w KLM

Idzie rewolucja. KLM od 22 kwietnia wprowadza, w klasie ekonomicznej, na trasach europejskich, opłaty za nadawany bagaż. Za darmo bagaż odprawią ci, którzy podróżują w elastycznych (droższych) klasach rezerwacyjnych Y i B oraz… członkowie programu lojalnościowego Flying Blue.
Flying Blue to wspólny program dla KLM i Air France. Zapisać się można do niego za darmo na www.flyingblue.com A zebrane punkty wymieniać na nagrody. Nowym „przywilejem” będzie darmowe nadanie bagażu. Warto o tym wiedzieć. Inaczej, za bagaż opłacony przy rezerwacji biletu zapłacimy 15 euro (w jedną stronę), a za opłacony na lotnisku przy check-in 30 euro (w jedną stronę). Czy tą drogą pójdą i inne linie?
Więcej o zmianach na
http://www.klm.com/travel/pl_en/campaigns/baggage/index.htm?wt.seg_3=HP_wide_1stbag

Pilot mowi „God bless you” a stewardesy urzadzaja quiz… czyli latanie na Filipinach

Panie i Panowie, mowi kapitan.  Pogoda na Palawanie dobra, 32 stopnie, turbulencji brak. Udanego lotu, niech Bog was blogoslawi! Tyle kapitan. Ale w koncu Filipiny, katolicki kraj. Z ponad 90% praktykujacych wiernych. Moja sasiadka na siedzeniu obok modli sie przed zjedzeniem posilku. A my lecimy blogoslawieni.
Do akcji wkraczaja stewardesy.  Rozbawione i rozesmiane oglaszaja konkurs. Mozna wygrac lotnicze gadzety. Wczesniej niczym wodzirej zarzadzaja zbiorowe brawa na rozgrzewke. Azjaci wybuchaja gromkim aplauzem. Luty miesiacem milosci wiec pytania beda o zakochane pary. Chinczycy juz po zdaniu: maja 6 dzieci – niczym uczniowie w podstawowce wymachuja podniesionymi rekami. Filipinczycy rozkrecaja sie przy lokalnych zakochanych. Bialasy – sztywniaki jakos sie nie bawia tylko rozgladaja zdezorientowani wokol. Wygrac mozna firmowe zawieszki na bagaz. Niebieskie. W ksztalcie samolotu.

image