Kategoria : smaki

Eklerki i ptysie – najmodniejsze ciastka w Paryżu

Paryż miasto mody, również cukierniczej. Ptysiowe szaleństwo zaczęło się rok temu i trwa w najlepsze.
image
Jednak w tym sezonie to eklerki wysuwają się na prowadzenie. A w Paryżu eklerka to nie wciąż to samo ptysiowe ciastko wypełnione lepszą lub gorsza bitą śmietaną i ozdobione czekolada. Eklerkowy mistrz, Christophe Adam, pod skromną nazwą L’Eclair de Genie serwuje eklerki piękne jak marzenie i smaczne jak nigdy do tej pory.
image
Z kremem z marakui i malinami, z mascarpone na słonym maśle, albo z kremem z irańskich pistacji zaklętym w imbirowo – pomarańczowym ciastku suto ozdobionym truskawkami… Pamięta się je długo i to nie tylko dlatego, że kosztują 5-6 euro za sztukę.

Najlepsze burgery w NY

Każdy swoje burgerowe typy ma. Ale jedno jest absolutnie pewne. Po te najlepsze burgery ZAWSZE trzeba ustawic sie w kolejce. I zanim zanurzy sie zęby w soczystym kotlecie, odstac swoje przelykajac ślinke. Chociazby do pierwszego z sieck Shake & Shack skrytego w Madison Square Park (albo do kazdego innego w roznych punktach miasta). Otwiera sie o 11-ej. I juz na metalowych krzeselkach pod drzewami siedza pierwsi glodni. Zerkaja ukradkiem czy nie ustawia sie kolejka. O 11.15 ogonek siega juz pierwszego drzewa. 20 minut czekania na zlozenie zamowienia. Kwadrans pozniej kolejka zakreci za drugie drzewo. Do odstania zostaje niemal godzina. image

image

A czekac warto. Shake & Shack burgery z 100% swiezo mielonego Angusa (pojedynczy 4.20, podwojny 7,20 dol) Z serem. Dwoma plastrami pomidora, i mieciutką bulką. Niezwykle soczyste. Kto sie wgryzie w nie nieumiejetnie temu sok z lekko zbitego miesa pocieknie az do lokci. Mniam. A szejki to osobna historia…
image

wpid-2013-02-09-20.10.59.jpg

Komu rybke?

Wszystkie mozliwe kolory ryb – czerwone Lapu-lapu, blekitne papuzie z rafy, tunczyki, barakudy, bezmiar rozmiarow krewetek, langust i krabow. Homar 1600 peso za kilogram. I sprzedawcy ktorzy w koszulkach z napisem I love Borocay targuja sie z Chinczykami kupujacymi wszystko w zawrotnych ilosciach. Ale koniecznie po krzykliwych targach.
A kto juz kupi rybe/muszle/krewetki czy co tam akurat skusi… przechodzi z nia kilka krokow i oddaje do upieczenia/zgrilowania/uduszenia w mleku kokosowym czy usmazenia na masle w jednej z wielu otaczajacych targ knajpek. Za 150 peso taka usluga. 14 zl. Przyjemnosc kupowania i jedzenia bez koniecznosci stania nad garnkami w upale.. No i zmywac nie trzeba.

image