Kategoria : bliżej

Święto sardynki

Roztańczony, rozbawiony tłum, w ostatnią sobotę sierpnia, bawi sie w rybackim porcie na greckiej wyspie Lefkada, celebrujac świeto ku czci lokalnych rybaków. Wśród wystawionych w porcie setek stolików i krzesełek nie sposób znaleźć wolnego miejsca. Wszyscy zajadają się maleńkimi sardynkami z grilla i chlebem z oliwą. A do tego piwo Fix sprzedawane z ogromnej wanny z lodem. Zespół gra niezmordowanie greckie szlagiery. Co i rusz, ktoś się podrywa z miejsca i klaszcząc w dłonie niespiesznie idzie tańczyć niczym Zorba.

image

370 rodzajòw whisky w jednym barze

I do tego piwo z wlasnej produkcji za 3 funty. W Sligachan na wyspie Skye.

image

Na odludziu, gdzie tylko hotel, òw bar i restauracja serwujaca fish & chips i lokalne specjaly. Wokol łyse wzgòrza i niesamowita przestrzen. I szlaki wedrowne wzdluz rzeki.

image

Jezioro, góry i chmury czyli melancholijny rejs statkiem parowym do Lucerny

Rejs statkiem, najlepiej napędzanym parą 100 letnim bocznokołowcem to chyba jedna z najbardziej relaksujących wypraw w Szwajcarii.

image

Po Jeziorze Czterech Kantonow nazywanym dla ułatwienia Lake Lucern wciąż pływa ich aż 5. Chociażby Gallia z 1913 roku. Wokół wysokie na 2000 m góry, których raz skaliste, raz zielone zbocza spływaja wprost do jeziora. I malownicze miejscowosci, jak Weggis czy Vitznau przyczepione do brzegu. Przed przybiciem do portu statek, niczym lokomotywa puszcza z komina za świstem parę. Klimatycznie i nieco nierealnie, szczególnie gdy jezioro spowija mgła.

image

image

Eklerki i ptysie – najmodniejsze ciastka w Paryżu

Paryż miasto mody, również cukierniczej. Ptysiowe szaleństwo zaczęło się rok temu i trwa w najlepsze.
image
Jednak w tym sezonie to eklerki wysuwają się na prowadzenie. A w Paryżu eklerka to nie wciąż to samo ptysiowe ciastko wypełnione lepszą lub gorsza bitą śmietaną i ozdobione czekolada. Eklerkowy mistrz, Christophe Adam, pod skromną nazwą L’Eclair de Genie serwuje eklerki piękne jak marzenie i smaczne jak nigdy do tej pory.
image
Z kremem z marakui i malinami, z mascarpone na słonym maśle, albo z kremem z irańskich pistacji zaklętym w imbirowo – pomarańczowym ciastku suto ozdobionym truskawkami… Pamięta się je długo i to nie tylko dlatego, że kosztują 5-6 euro za sztukę.

Zjeść Austrię

Wczoraj przyjechali do Warszawy austriaccy kucharze i miałam okazje brać odział w zorganizowanych przez Austria.info warsztatach kulinarnych.
image

image

Pierogi karynckie, specjalność z Karyntii okazały się zaskakująco bliskie polskiej kuchni. Przypominają nasze „ruskie” wzbogacone o dodające im lekkości zioła: miętę, pysznogłówka, kozieradka błękitną, cząber.
image

A oto przepis autorstwa specjalistki od pierogów, Ingeborg Daberer, prowadzącej w Karyntii rodzinną restaurację.

Ciasto
500 g gładkiej mąki
1 szczypta soli
3 łyżki oleju
¼ l wody

Nadzienie
500 g mączystych ziemniaków
500 g twarogu
½ łyżeczki soli
50 g masła
50 g cebuli
2 ząbki czosnku
1 łyżeczka ziòł

Z mąki, soli, oleju i odrobiny wody ugnieść ciasto, uformować w kulkę i odłożyć.
Nadzienie: ugotować ziemniaki w skórce, gorące obrać i ugnieść. Drobno pokrojoną cebulę i czosnek podsmażyć na złoto maśle. Dodać twaróg, sól i zioła. Wszystko dokładnie ugnieść.
Na oprószonej mąką stolnicy rozwałkować ciasto na grubość 1-2 mm. Z ciasta wyciąć kółka o średnicy ok. 10 cm i do każdego nałożyć około łyżki nadzienia. Nadzienie otoczyć ciastem, brzegi dokładnie połączyć palcami. W dużym garnku zagotować osoloną wodę, włożyć pierogi i gotować ok. 12 minut. Wyjąć, pozostawić do ocieknięcia i na podgrzanych wcześniej talerzach polać roztopionym brązowym masłem.
Smacznego!

PS – już wkrótce przepis na wyjątkowa sałatkę ze szparagów!

Lodowa scena na 3 tysiącach metrów

Pod koniec sezonu w Sölden lodowiec Rettenbach zamienia się w gigantyczną scenę położoną 3 tysiące m n.p.m. „Hannibal” to wyreżyserowane z rozmachem show, w którym bierze udział nielal 500 ludzi. Aktorzy, statyści, narciarze, skoczkowie BASE, lotniarze, paralotniarze, helikoptery i samolot oraz 30… roztańczonych ratraków, które wykonują synchronicznie piruety niczym mechaniczne baletnice. Poza tym światło, dźwięk, pirotechniczne efekty, pokazy kaskaderskie, wplecione w opowieść o Hannibalu i jego wojsku, które dokonało niemożliwego i przekroczyło zimą Alpy. Wyborne widowisko.
www.soelden.com/hannibal
image
image
image